sobota, 13 stycznia 2018

T-60 Miniart 1:35 - photos from workbench

Cześć,

 


Dawno mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że nic nie robiłem. Zaniedbałem tą stronę - i obawiam się, że tak może już być. Dlatego wszystkich zaitneresowanych zapraszam do śledzenia w pierwszej kolejności strony na Facebook - https://www.facebook.com/afvsinminiature/






It's been a long time since I wrote something here. I don't have enough time, but it doesn't mean that I'm over with modelling. If you are interested in my works, please visit my facebook site: https://www.facebook.com/afvsinminiature/ I try to post on it much more often than here.

T-60 Miniart + gąsienice Masterclub i troszkę własnych przeróbek.

- przerobiłem koła napinające na wersję bez bandaża gumowego

- lufę działka SZWAK wykonałem z igły lekarskiej,

- dodałem okablowanie silnika i resztę instalacji elektrycznej w wozie.
- wymieniłem gąsienice na metalowe Masterclub
- podwozie wykonałem częściowo ruchome
- wymieniłem zasobniki na błotnikach na zrobione od podstaw,
- wymieniłem jedno koło na pełne z modelu Aeroplast.
- wyrzeźbiłem parę spawów, bambetli itp. małe przeróbki.


Ready! T-60 Miniart 1:35 with Masterclub metal tracks and some other small modifications:

- idler wheel without rubber ring

- ShVAK gun made from medical needle

- Cables made from wire

- partly movable suspension

- scratch build stowage boxes

- few weld seams and other minor improvements.. Hope you will like it!













sobota, 19 sierpnia 2017

T-54 mod. 1951 - interior ready for painting

Witajcie,

Wnętrze jest gotowe do malowania. Chwilowo (mam nadzieję) utraciłem komputer, więc korzystając z uprzejmości innych nie bardzo mam możliwość i czas wszystko dokładnie sfotografować, obrobić, wrzucić w net i zamieścić. Z drugiej strony, nie ma też co, bo wnętrze jest niemal w 100% prosto z pudła.


Prawdziwa zabawa zacznie się po malowaniu wnętrza i sklejeniu go na amen.

Co mogę powiedzieć o modelu po sklejeniu wnętrza? Posłużę się tym, co już opublikowałem na fb:

Ogrom detali powoduje, że każdą część warto przymierzyć kilka razy, a najlepiej jeszcze sprawdzić czy w kolejnych krokach nie będzie przeszkadzać - jak nam się coś przesunie o 0,5mm albo i mniej to potem może się okazać, że coś innego jest krzywo, nie zachodzi na siebie itd. Tworzywo też takie nijakie, skore do łamania się. Zdarzają się też pojedyncze części odlane w jakości wczesnego Maquette, czego nie rozumiem, skoro obok wszystkie inne aż kipią detalem. W instrukcji zdarzają się blednie oznaczone części i dzięki temu potem my mamy masę szukania w milionie wyprasek. Ogólnie bym dał "temumodelu" 4,5. Właśnie przez takie niewielkie ale irytujące wpadki.

Pozdrowienia!

wtorek, 18 lipca 2017

T-54 mod. 1951 - the work have started

Model zaczęty. I już na początku magia nowego wypustu Miniartu nieco osłabła.
Po pierwsze - tworzywo - jest jakieś takie dziwne. Duże części są elastyczne, łatwo się je tnie i obrabia, ale też są powichrowane - podłoga kadłuba była pokrzywiona we wszelkich możliwych płaszczyznach i kierunkach. Małe pierdółki zaś kruche i łamliwe.

Dwa - niesamowite rozdrobnienie. Widoczna na foto wanna kadłuba, którą inna firma zrobiłaby jako jeden odlew tutaj składa się z kilkudziesięciu części - osobne wałki skrętne, mocowania wahaczy, itd. itp. Ma to oczywiście też swoje plusy, ale...

Hi,
I have started the model. It's really nice, but very complicated. That's why the work is so slow, also it needs much attention. It's easy to make a mistake if one torsion bar with wheel consist about 10 or more parts... ;) 



Kolejny, malutki kroczek do przodu. Niektórzy może zarzucą mi, że skleiłem 4 części na krzyż i spamuję nową aktualizacją, ale po raz kolejny powtarzam - ten model jest tak rozdrobniony, że sklejenie wałków skrętnych i wahaczy zajęło mi sporo czasu.

Model jest śliczny, podtrzymuję to, ale wymaga niesamowicie dużo uwagi i pracy. Nie są to samoskładalne klocki lego jak Tamiya.

poniedziałek, 10 lipca 2017

New project - T-54 mod. 1951 "Syrian veteran"

Cześć, 

Czas na kolejny warsztat. Wagowo pozostajemy w kategorii ciężkiej, lecz tym razem opowiem Wam o pojeździe, którego historia jest tak bogata jak mało jakiego wozu bojowego na tej planecie.

Zastanawiałem się, w którym momencie zacząć dzisiejszą relację i wyszło mi, że muszę się cofnąć niemalże 60 lat. Na przełomie lat 1957-58 do Syrii dotarł pierwszy transport czołgów T-54. Zostały one następnie zaprezentowane publicznie w 1960 r. w czasie parady wojskowej w Damaszku.

Hi, 
Today I'd like to share with you a story of very old and interesting tank - T-54 mod. 1951 which has probably fought in many conflicts during last 60-years.  And it is still in service! 



Jak zapewne wszyscy wiecie mimo ogromnego wsparcia Sowietów dla krajów arabskich ich armie nie potrafiły poradzić sobie z armią Izraela. Większa część sprzętu pancernego została utracona w czasie Wojen Sześciodniowej i Jom Kippur.

Ale ten smutny los nie dotyczył naszego bohatera. „Mój” T-54 przetrwał te zawieruchy, przetrwał konflikty wewnętrzne i zewnętrzne, nikt nie oddał go też Armii Libańskiej. W XXI wiek pozostałe przy życiu syryjskie T-54 weszły jako czołgi rezerwowe, zakonserwowane i oczekujące na zasłużoną emeryturę. Niestety – wybuch arabskiej wiosny sprawił, że znów sobie o nich przypomniano.


This tank was spotted for the first time in December 2012. It was captured by FSA in Aleppo infantry school. And was used by them to fight with Assad regime. 
When rebels in Aleppo started to radicalize the tank was taken over by Levant Front. They have used it for next 2 years which gives us more than 4 years in continous service during Syrian Civil War. 

16 grudnia 2012 roku po ciężkich walkach w ręce islamistów/rebeliantów wpada szkoła piechoty w Aleppo. A w niej – 6 T-54 służących zapewne do treningów młodych adeptów żołnierskiego rzemiosła. Wszystkie lub prawie wszystkie zostaną użyte bojowo.


Możemy uznać, że nasz T-54 nr boczny 78286 staje się czołgiem Wolnej Armii Syryjskiej(FSA) i ważnym ogniwem ich sił w Aleppo.

Stopniowo ugrupowania rebelianckie zaczynają się radykalizować. W Aleppo AD 2014 dominującą pozycję zdobywają sobie salafici i im podobni pomyleńcy. T-54 od tego momentu walczy w ramach Frontu Lewantu, lub jak wolicie Dżabat al-Szamiah.

Miesiące mijają, a nasz staruszek jest cały czas w akcji – tak leci rok 2015 i spora część 2016. Sytuacja na frontach stopniowo zmienia się – Aleppo zostaje okrążone. I w czasie gdy T-72B obr. 1989 gdzieś tam obrywa TOW-ami nasz nowy bohater oddaje ostatnią posługę islamistom.

In December 2016 Aleppo was liberated by SAA. Then the tank returned to the former owners - Syrian Arab Army. 










W grudniu 2016 roku, niemal równo po 4 latach T-54 mod. 1951 zostaje ponownie przejęty przez syryjskie siły rządowe.
I zapewne – znając syryjskie warunki – nie oznacza to jego zasłużonej emerytury. Być może wkrótce znowu zobaczymy go w rękach np. którejś z prorządowych milicji.

Podsumowując
– czołg mający ok. 60 lub więcej lat.
- Weteran kilku wojen bliskiego wschodu
- przez minimum ostatnie 4 lata będący niemal non-stop w walce
- używany przez praktycznie wszystkie strony konfliktu: wojska rządowe, „umiarkowanych” rebeliantów, skrajnych islamistów i ponownie wojska rządowe. Chyba tylko Kurdów brakuje do kompletu.
Może być ciekawiej?
MODEL
Jako bazę mam świeżutkiego T-54B Miniartu, model niemalże kompletny, pięknie odlany. Dlaczego nie jeszcze świeższy T-54 mod. 1951 tej firmy? Z kilku powodów. Po pierwsze już kupiłem tego. :D Po drugie mod. 1951 nie ma dwóch rodzajów kół, oraz posiada inne wyposażenie na błotnikach chociażby. W związku z tym łatwiej mi będzie z T-54B zrobić model tego pojazdu niż z T-54 mod. 1951.

     


Dodatków na tą chwilę w zasadzie nie przewiduję, może poza metalową lufą.