środa, 17 kwietnia 2019

Gallery: T-55A "Ilija Gromovnik/Saint Nicholas", Bosnia 1995, Takom 1:35




Jak zwykle na początku - zapraszam na profil Facebook AFVs in miniature - w przeciwieństwie do tej strony jest aktualizowany na bieżąco!

First of all - I'd like to invite you to my Facebook profile AFVs in miniature - it's updated on regular basis, not as this page. 



Cześć! 

Eliasz wreszcie skończony... mam nadzieję, że Wam się spodoba. ;) 



  1. Takom 1:35
  2. RB Model aluminium barrel
  3. Scratch-built rubber screens and some stowage
  4. RB Model DshK aluminium barrel
  5. Scratch-built engine deck
  6. Friul metal tracks
  7. Workable suspension
  8. Legend resin fuel tanks
  9. ... and some more minor modifications... 










Gallery: T-40S light tank, Hobby Boss 1:35

Jak zwykle na początku - zapraszam na profil Facebook AFVs in miniature - w przeciwieństwie do tej strony jest aktualizowany na bieżąco! 







First of all - I'd like to invite you to my Facebook profile AFVs in miniature - it's updated on regular basis, not as this page. 



Cześć, 

W trakcie budowy T-55A, gdy zaliczyłem przestój z powodu braku części miałem okazję stworzyć takiego szkraba. T-40S Hobby Bossa, kupiony za jakieś śmieszne pieniądze na ubiegłorocznym Black Friday. 

Hi, 
I built this model when I have a break with T-55A (I had to wait for some aftermarket parts). A Hobby Boss model, which I bought during last Black Friday. I replaced the Hobby Boss tracks with Miniart ones, I also added some resin accessoriess, and made fenders from thin aluminium plates. A whole building and painting process + building a base took me about two weeks. 




Wymieniłem mu gąsienice na te z T-60 Miniartu, dodałem trochę tobołków, a błotniki wykonałem z blaszki. Całość prac wraz z malowaniem i podstawką zamknęła się w dwóch tygodniach. 

Model jest luźno inspirowany pojedynczymi T-40, które do 1944 przetrwały w służbie na Froncie Karelskim. 






The model is inspired by last T-40s which fought on Karelian Front in 1944

















niedziela, 14 kwietnia 2019

New Project: M18 Hellcat, Siege of Gorazde 1992


Witajcie,


Jak zwykle na początku - zapraszam na profil Facebook AFVs in miniature - w przeciwieństwie do tej strony jest aktualizowany na bieżąco! 



First of all - I'd like to invite you to my Facebook profile AFVs in miniature - it's updated on regular basis, not as this page. 




Bałkany wciągają mocno, więc pozostajemy w Bośni, tylko z jej zachodniej części wracamy nad piękną Drinę. Tym razem czas na pojazd rzadko spotykany na modelarskich forach, czyli M18 Hellcat. A w tym konkretnym malowaniu być może pierwszy raz w ogóle.

This time I'm going to build something rare and unusual - M18 Hellcat. This vehicle is not often seen on modelling pages. And probably no one have ever built this particular M18. 




Jugosławia na początku lat 50-tych kupiła 240 tych wozów. Był to okres zbliżenia z Zachodem i bardzo napiętych stosunków z ZSRR.  Choć już wtedy uznawano M18  za wozy przestarzałe i nie posiadające dużej wartości bojowej, to pewna ich część pozostała w jednostkach aż do początku lat 90tych. Reszta była zakonserwowana i czekała w rezerwie.


Yugoslavia bought 240 M18s in 1950s. This vehicles were already outdated, but served in JNA Army until 1990s. 



Gdy Jugosławia zaczęła się rozpadać, a tamtejsze narody skakać sobie do gardeł, Hellcaty wyciągnięto z magazynów. Początkowo używała ich JNA, ale szybko trafiły do formujących się Wojsk Republiki Serbskiej, Chorwatów i Bośniaków.


When Yugoslavia have fallen many M18s were seized by Croats, Serbs and Bosnians. Hellcats were used by all sides of conflict in Bosnia.


Początek wojny w Bośni jest bardzo słabo znanym tematem. W 1992 roku w zasadzie nie było na miejscu zagranicznych dziennikarzy, a już na pewno nie w miejscach pokroju doliny Driny. Rozpoczęły się pierwsze czystki etniczne(działało to oczywiście w dwie strony, ale w innych proporcjach), wojska JNA/VRS wkraczały do kolejnych wsi, miast i miasteczek. Ale i organizowała się bośniacka samoobrona. M.in. wokół enklawy Gorażde, której obrzeża będą nas tym razem interesowały.


The beginning of war in Bosnia is quite poorly known subject. Lack of foreign reporters and international observers caused in many brutal ethnic cleansing made by all sides of the conflict (but of course in different proportions). Bosnians were the weakest and had to defend against Serbs in insolated enclaves. City of Gorazde was one of such enclaves. This M18 took part in siege of Gorazde in 1992. 


Konkretnie – wsie Zebina Suma i Obadi. Front w tym miejscu ustalił się na rzece Osanicy i w zasadzie bez zmian przetrwał przez niemal całą wojnę. Ani Serbowie nie zdołali go nigdy w tym miejscu przełamać i przesunąć, ani Bośniacy trwale odrzucić Serbów dalej na południowy zachód.  W ciągu 1992 roku tylko na tym małym odcinku frontu zginęło ponad 100 bośniackich żołnierzy, co jak na warunki jugosłowiańskie jest naprawdę sporą liczbą.




This M18 were captured by Bosnians in village Obadi, near Zebina Suma, south-west of Gorazde. In this area the front has not changed for almost entire war. Two armies were separated by Osanica River. But in December 1992 Bosnians launch attack which allowed them to capture Serb positions for 4 days. 



Jednak w grudniu 1992 roku bośniackie milicje odniosły tu spory, ale nietrwały sukces. Przegonili Serbów z ziemianek i okopanych stanowisk. Popłoch musiał być spory, bo ci pozostawili na stanowisku nawet interesującego nas M18. Ostatecznie po 4 dniach Bośniacy wycofali się na swoje pozycje. Co stało się z tym M18 – nie wiadomo.


Z filmu (od 21:40), który przy tej okazji nakręcono dowiadujemy się gdzie rozgrywa się akcja i że tego wyczynu dokonali żołnierze z batalionu z Rogaticy. Zaś Serbowie wieś Obadi najpierw spalili, a potem wykopali sobie ziemianki i stanowisko dla Hellcata na muzułmańskim cmentarzu.  Dość makabrycznie…


I don't know what happened to the M18s, but this video (21:40 and further) shows the vehicle from almost all sides and angles. It will be very useful. 










Na dwugodzinnym nagraniu możemy obejrzeć serbskie pozycje, interesujący nas M18 jest nagrany niemal z każdej strony, choć jakość pozostawia wiele do życzenia. Są też niezbyt miłe obrazki Bośniaka z głową obciętą rzekomo przez Serbów. Ten etap wojny, bez międzynarodowych obserwatorów należał do wybitnie brutalnych. 

Dość powiedzieć, że… to żołnierze bośniaccy do tej pory bujają się po sądach za zbrodnie dokonane w tym rejonie w 1992 roku! Pod koniec ubiegłego roku czterech z nich zostało skazanych na kary od 5 do 14 lat więzienia, m.in. za ucinanie głów, genitaliów i ataki na kolumny cywilne. Niech ten krótki opis da Wam wyobrażenie jak brutalny był ten konflikt pomiędzy de facto dawnymi sąsiadami i jak wielu wciąż jeszcze nie doczekało się kar, mimo, że od końca wojny mija 25 lat. Tymczasem wracamy do modelu.



M18 zawsze mi się podobał, a ten egzemplarz daje możliwość, żeby trochę się pobawić malowaniem i przeróbkami. Opancerzone stanowisko browninga będzie na pewno wyglądało bardzo ciekawie, a do kompletu chciałbym pojazd umieścić na podstawce inspirowanej nagraniem – prawdopodobnie w formie przekroju tego okopu, tak żeby jedna strona gąsienic była w pełni widoczna.


I have always wanted to build M18 - I really like this vehicle. This particular vehicle is vere interesting because of its original markings, history, and up-armored M2 Browning HMG mounting. I can't wait to start the build! 



piątek, 2 listopada 2018

New project: Polish-built T-55A, "Saints at war" - Bosnia 1995.


Witajcie,


Jak zwykle na początku - zapraszam na profil Facebook AFVs in miniature - w przeciwieństwie do tej strony jest aktualizowany na bieżąco! 


First of all - I'd like to invite you to my Facebook profile AFVs in miniature - it's updated on regular basis, not as this page. 




Czas rozpocząć kolejny warsztat. Jak już tu i tam sugerowałem – pozostajemy na Bałkanach. Odkąd zacząłem się interesować tym teatrem działań, chciałem kiedyś mieć typowy „bałkański” czołg obłożony gumą.


It's time to start something new. As some of you know I'm going to stay on Balkans. Since I became interested in war in Bosnia I wanted to have typical "Balkan" tank covered with rubber plates. 



Równie ważny jednak był dla mnie element, nazwijmy to, historyczny. A w wypadku wojny w Bośni już o to trudniej – Wilk z Driny mnie o tym przekonał. Ale przejrzawszy ogromny zasób przeróżnych fotek wpadło mi w oko to zdjęcie:


For me history is equally importat - I like to know as much as I can about particular vehicle. It's quite hard to find many informations about each tank from Bosnia, but someday I have found this photo: 






Sprawa była o tyle ułatwiona, że dzięki podpisom na serbskich stronach dowiedziałem się, że jest to T-55 z 65. Ochronnego  Pułku Zmotoryzowanego o nazwie własnej „Ilija Gromovnik” (Eliasz Gromowładny).




I found out that this tank is from 65th Protection Regiment and was called "Ilija Gromovnik" (Elijah the Thunderer). 65th Regiment fought in many military operations - same as Drina Wolves, about which I wrote before. 




 65. Ochronny Pułk Zmotoryzowany to jednostka powstała na bazie przekształceń i reform Jugosłowiańskiej Narodnej Armii, która po śmierci Tity coraz intensywniej przygotowywała się nie do obrony przed wrogiem zewnętrznym, a ewentualnym tłumieniem ruchów narodowych wewnątrz Jugosławii.  Myślę, że spokojnie można go postawić obok „Wilków z Driny” jeśli chodzi o udział w wojnie i ilości operacji prowadzonych przez VRS. Tak jak ostatnio wszystko co wiem przedstawiłem na mapce:



Wszystko fajnie, ale nie daje nam to wiele jeśli chodzi o sam pojazd. Wprawdzie dorwałem potem szereg zdjęć, prawdopodobnie prywatnych fotek załogi, ale niewiele one wniosły jeśli chodzi o wygląd samego pojazdu – są po prostu małe i słabej jakości.


Photos I have are poor quality and shows the tank only from one side. But then I decided to search the archive of Associated Press videos. I found something interesting... 



Ale pewnego dnia znowu wertowałem archiwum Associated Press i w oczy rzuciło mi się to ujęcie:

- napis żywcem kojarzący mi się z Eliaszem Gromowładnym, tym razem – Święty Mikołaj. Z tego jak dobre było to skojarzenie jeszcze nie zdawałem sobie sprawy.

The inscription on the barrel was very similar to this from "Ilija Gromovnik". This time it was "Sveti Nikola" (Saint Nicholas) 





Chwilę potem w kadrze pojawia się kierowca czołgu… zaraz, zaraz, już go gdzieś widziałem!

Then I saw the tank driver... Wait! I have seen him before! 






Dalsza część nagrania utwierdziła mnie w przekonaniu, że to właśnie jeden i ten sam pojazd. Film powstał 18 września 1995 roku w Sanskim Moście. Daje bardzo dużo informacji o pojeździe, ale niewiadomych wciąż jest sporo. Co bardzo ciekawe i fajne – ten T-55 jest polskiej produkcji! O tym może jednak innym razem.





When I had watched the whole video I was sure that "Sveti Nikola" and "Ilija Gromovnik" is the same tank! This video was captured on 18.9.1995 in Sanski Most. It shows thank from almost every angle, but there is still many unknowns. 





Na razie może jeszcze umiejscowię ten warsztat w konkretnym czasie i miejscu. 18 września 1995 roku w Sanskim Moście, to dość enigmatyczne dla większości stwierdzenie, do niedawna także dla mnie.


Wojna w Bośni trwa od trzech lat i ma się ku końcowi. Serbowie przegrywają już w zasadzie na wszystkich frontach. 22 lipca w Zagrzebiu podpisane zostaje porozumienie między władzami Federacji Bośni i Hercegowiny i Chorwacji o zaangażowaniu tego drugiego państwa w wojnę w Bośni.  Na początku sierpnia Chorwaci rozpoczynają operację „Burza” (Oluja) i wypędzają serbskie siły o raz 200 tysięcy serbskich cywilów z Krajiny. Wojska chorwackie wspólnie z bośniackimi zaczynają odbijać zachodnią część Bośni.


Sanski Most to jedna z ostatnich miejscowości na drodze do największego miasta Republiki Serbskiej w Bośni – Banja Luki. Toteż utrzymanie Sanskiego Mostu, a przynajmniej okolic tej miejscowości to być albo nie być dla Serbów.

Walki są bardzo zażarte, 14 września 1995 roku pod Sanskim Mostem ginie na przykład Mieczysław Szuliński – polski ochotnik z batalionu „Wilki z Driny”, którego mieliście okazje „poznać” w moim poprzednim warsztacie.

W takich warunkach nie dziwota, że w te okolice trafił m.in. 65. Pułk. Kolejne operacje Chorwatów i Bośniaków: Uragan, Sana, Una i Mistral stopniowo wypierają Serbów z tego obszaru, aż do 12 października, kiedy zostaje podpisane zawieszenie broni, a Sanski Most wpada w ręce sił bośniacko-chorwackich.



Let's place this video in exact time and place. The war in Bosnia has been going for three years. The situation is going to be wore and worse for Serbs. Croat and Bosnian forces joined and started to push out the VRS in Western Bosnia. 

Sanski Most is important city on the road to Banja Luka - the biggest city in Republika Srpska. Clashes over the Sanski Most will continue until October. 



Teraz chciałbym napisać kilka słów o tym co ma Eliasz do Mikołaja i czemu temat jest turbo słowiański – bo jest, zaraz sami się przekonacie.

Otóż prorok Eliasz to dla prawosławnych jeden z najważniejszych świętych, szczególnie dla Serbów i Rosjan. Jak to zwykle z religiami bywa, gdy chrześcijaństwo dotarło na słowiańszczyznę, to aby lepiej się przyjęło, wiele cech słowiańskich bogów zostało zaadaptowanych świętym chrześcijańskim. I tak Eliasz przedstawiany często na ognistym rydwanie przejął wiele cech od Peruna – boga władającego piorunami.
Święty Mikołaj jest dla prawosławnych wiernych chyba nawet wyżej w hierarchii, bo często utożsamia się go z samym Bogiem, albo z jego prawą ręką i najbliższym pomocnikiem. Przy tym Święty Mikołaj przyjął cechy słowiańskiego boga Wołosa – pana podziemi, zaświatów, boga płodności, który zarazem… podrzucał dobrym Słowianom podarki! Stąd w ludowych wierzeniach Święty Mikołaj urósł do tak ważnej roli – chociaż w oficjalnej nauce kościoła jakimś mega ważnym świętym raczej nie jest.

Wołos był także przeciwnikiem Peruna, tym samym Mikołaj i Eliasz stali się przeciwnikami w ludowej wersji prawosławia, a zarazem dwiema bardzo ważnymi postaciami.

Dlaczego więc tak różni święci są patronami jednego wozu? Chyba właśnie z racji na ich wysoką pozycję u prawosławnych, a na przekór ewentualnym legendarnym różnicom.



Also the inscriptions on the barrel of the tank are very interesting. They evoke two saints extremely important for the Orthodox Church. What's more both adopted a features of old pogan Slav gods. 
Let's see what Wikipedia talks about it:


As Elijah was described as ascending into heaven in a fiery chariot, the Christian missionaries who converted Slavic tribes likely found him an ideal analogy for Perun, the supreme Slavic god of storms, thunder and lightning bolts. In many Slavic countries Elijah is known as Elijah the Thunderer (Ilija Gromovnik), who drives the heavens in a chariot and administers rain and snow, thus actually taking the place of Perun in popular beliefs


Saint Nicholas replaced Slavic god Veles, who had some similar features to Nicholas: 


In fact, in many of the Russian folk tales, Veles, appearing under the Christian guise of St. Nicholas, saves the poor farmer and his cattle from the furious and destructive St. Elias the Thunderer, who, of course, represents the old Perun.The duality and conflict of Perun and Veles does not represent the dualistic clash of good and evil; rather, it is the opposition of the natural principles of earth, water and substance (Veles) against heaven, fire and spirit (Perun).
For me it's very interesting that such two Saints became a patrons for one tank, don't you think? 


Do budowy Eliasza/Mikołaja wykorzystam następujące zestawy:

To build this model I'm going to use those sets, but I will tell about it more in next article. 


Ale standardowo już, może o kwestiach technicznych i modelarskich w kolejnym poście, żeby nie przesadzić z objętością.