poniedziałek, 30 listopada 2015

BMP-1P - chipping&oils

Cześć!


Po washu przyszedł czas na dalszą pracę z farbami olejnymi. Rozjaśniłem niektóre miejsca, oraz wykonałem odpryski.
Hi!
After wash I decided to work a little more with oil paints. I brightened some areas with them, and then I made some chips and scratches. 


niedziela, 29 listopada 2015

BMP-1P - wash

Cześć!

Walka trwa. ;)
Model jest już po washu. Potraktowałem niektóre zakamarki nieco mocniej farbami olejnymi, żeby wyciągnąć mocniejsze cienie.

Hi,
Yesterday I made wash on BMP. In some areas I applied a bit stronger shadows using oil paints.




Pozdrowienia!

czwartek, 19 listopada 2015

BMP1-P - filters

Cześć,

Model jest już po kilku filtrach. Kolorki zmieniły się jak należy - można cieniować i obijać.
Pomalowałem też wszelkie detale i założyłem lampy od SKP. Wciąż najciekawsze przede mną.
I have applied a few filters on BMP - now it's time for wash and chipping

I also painted all details and mounted the SKP lenses.


Pozdrowienia!

sobota, 14 listopada 2015

BMP-1P - markings

Cześć!



I painted all markings on BMP. It was really hard to paint black
inscriptions using airbrush.
Ufff.... Co najgorsze do wymalowania, to chyba za mną. Muszę przyznać, że zadanie wymalowania aerografem napisów, które separatyści zostawili na burtach bewupa sprejem okazało się nie lada trudnością - rzecz nie rozbijała się może o sam sprzęt, a raczej brak wprawy. Utrzymać aero w jednej linii, nie za długo, nie za krótko, tak aby powstała równa linia bez kleksów - wymagało to kilku prób. Przydały mi się do tego dwa aerki - H&S malowałem czarne napisy, jeśli nie wyszły - szybkie przełączenie na chinola z wlaną farbą bazową i zamalowywanie... i tak parę razy. ;)Chyba jednak poprawię jeszcze czarne napisy pędzlem, żeby były mniej "rozlane".

Freshly discovered photo of  the vehicle - here is still in Ukrainian
service

Pojawiły się też białe pasy identyfikacyjne i napis na falochronie - tu już bez cudowania, z pędzla. Przed zabezpieczeniem wszystkiego sidoluxem dorobiłem nieco zdrapek tu i tam.

Zanim przejdziemy do zdjęć modelu dodam, że w sieci pojawiło się właśnie jeszcze jedno zdjęcie tego wozu, jeszcze z czasów służby w 25. BOT.

A oto efekt moich prac:






Pozdrowienia!

czwartek, 12 listopada 2015

BMP-1P - base colors

Witam,

Rozpocząłem żmudny proces malowania. Przy tym muszę zaznaczyć, że ze wszystkim miałem pod górkę - od własnej formy, poprzez aerograf i użytą chemię... Wybaczcie też, że część zdjęć nieco odstaje - pogoda i godziny pracy mi już nie sprzyjają.

Base for hair spray technique - different colors for different effects.
Zdecydowałem się na malowanie w podobnym stylu, co przy ostatnich pracach - bazę stanowić miała technika na lakier do włosów. Na początek model pokryłem czarnym podkładem, a na to poszła warstwa brązów, czerni i aluminium - bazy pod pierwsze zdrapki. Zależnej od materiałów użytych na pojeździe i widzimisię czy zdrapki mają być świeższe, czy starsze. Całość zabezpieczyłem sidoluxem.

Tym razem chciałem być fajniejszy niż ustawa przewiduje i zamiast lakieru użyłem Heavy Chipping Fluid od AK - koszmarny błąd.


Second layer of paint - dark green. To reproduce older color of camouflage.
Chciałem też być nieco fajniejszy w samym malowaniu - uznałem, że jedna warstwa zdrapek to mało, więc nastepnie model pokryłem ciemnym zielonym - często na zdjęciach pojazdów używanych w Donbasie widać przebijające się starsze warstwy farby. To samo chciałem zasymulować u siebie - zresztą, na oryginale widać, że kamuflaż do najświeższych nie należy.

Przy drapaniu wyszły problemy z płynem AK - bardzo słabo mi się na tym pracowało i efekt był mizerny - na szczęście nie był to koniec więc wszystko co złe można było bezpardonowo ukryć. :mrgreen: Tym razem zamiast markowych siuwaksów wziąłem stary, 4-letni lakier do włosów - jak zwykle nie zawiódł.
Main color. Before scraping...


Przyszedł czas na kolor bazowy - z grubsza podobny do oryginalnego. Bardziej wyprowadzę go w dalszych zabiegach.
... and after. ;) 

Na koniec pozostało wymalować jeden bok na żółto i boczne osłony na niebiesko. I tu nie obyło się bez problemów - żółty bardzo słabiutko współpracował z aerografem, drapać też się nie chciał. Na szczęście prawie cały pójdzie do zamazania na czarno. Dopiero na zdjęciu zobaczyłem też, że żółty zapylił mi nieco włazy na kadłubie... no nic. Poprawimy.








Teraz pozostało wymalować białe pasy, czarne mazy i można lecieć z łoszami, filtrami i resztą. Trochę boję się napisów - miałem zamiar malować je z ręki aerografem - zastanawiam się czy dam radę...