czwartek, 29 grudnia 2011

Valentine mk. III malowanie cz. II. Painting step 2.

Model dostał pierwszy filtr z olejnej sieny palonej. Zrobiłem też odpryski. Do tego celu wykorzystałem farby Pactra. A123, A103, A1 i białą. Najpierw przy pomocy piaskowej A123 i białej wykonałem odpryski na zielonej farbie, symulujące lekkie "zmęczenie" zielonych plam. Potem dodałem odpryski z mieszanki A1 i A103, a na koniec samą A103. Do ich zrobienia użyłem zarówno pędzla jak i gąbki.
Poprawiłem też kamuflaż na prawym fartuchu.
Scratches&Chips: I used Pactra colours: Rot Braun(A103)+Black(A1) and Pale Stone(A123)+White. I made light sand chips especially on green camouflage. Then I used mix of A1 and A103. At the end I made chips only with A103 paint. To paint chips I used thin brush and sponge.

Filter:
Made from oil paint Burnt Sienna.
Also I corrected camouflage on the right side of the model.

wtorek, 27 grudnia 2011

Valentine mk. III - malowanie cz.1. Painting - step 1.

Wczoraj pomalowałem Walentynę.
Preshading
Przez niego model prawie trafił do kosza, bo stara biała pactra zrobiła mi psikusa w postaci kropkowania, paprochów i innych, na szczęście uratowałem model. Ponieważ nie dało się nią precyzyjnie nic pomalować i praktycznie cały model był bardziej lub mniej biały, po kantach i zagłębieniach przejechałem go czarną Tamyią. I po raz kolejny chwalę te farbki, bo choć moje są kilka miesięcy od pierwszego otwarcia i w konsystencji przypominają gęsty sos, to po dodaniu Leveling Thinnera nie było żadnych problemów.
Kolor bazowy
Malowałem farbkami Tamyia. Piaskowy to XF-78+biała. Im wyżej tym więcej białej szło do koloru bazowego, końcówkę, czyli najbardziej wystające części/strop wieży etc. pomalowałem praktycznie samą białą - wlana do nie czyszczonego pojemniczka aerografu dała bardzo delikatny kremowy odcień.
Maskowanie i drugi kolor. 
Maskowałem blue tackiem. Ponieważ okazało się, że dwa jego opakowania to za mało, to musiałem sobie pomóc taśmą malarską, którą wklejałem pomiedzy placki blue tacka.
Zieleń to XF-67 Nato green + XF-78/Biel. Im wyżej tym więcej białego, tak jak przy piaskowym.
Co do samego maskowania, to niektóre plamki wyszły mi za mało "owalnie", mimo, że w rzeczywistości plamy malowano pędzlami, więc pewnie też idealne nie były. następnym razem albo mocniej pozaginam blue tacka, albo najpierw pokryję model farbą która ma być "w plamach" i to ją będę maskował i dopiero malował kolor bazowy.
Oto efekt końcowy:

Yesterday I painted the Valentine.
Preshading: White Pactra and Tamyia XF-1 Flat Black.
Base Colour: Tamya XF-78 Wooden Deck Tan + XF-2 Flat White. I made light Colour Modulation.
Masking and 2nd colour. I used Blue tack mass, and masking tape. Then I painted green camuflage with Tamyia XF-67 NATO Green brightened by XF-2 and XF-78.

czwartek, 15 grudnia 2011

Leopard prawie gotowy. :)

Leopard jako taki praktycznie gotowy. Ogólnie to dwa długie wieczory zajęły mi gąsienice, które składają się z 3 elementów/ogniwko. Uciążliwa i upierdliwa praca, ogólnie nie polecam. Następnym razem tego błędu już nie popełnię i kupię albo zamienniki Bronco, albo cokolwiek innego. :D

Kadłub, koła i gąski są złożone do kupy na sucho, stad ew. nierówności itp. Do kupy zostanie to złożone po malowaniu.

Reszta prac przy leosiu (jakaś płyta na której postawię flaka, może jakieś ekrany pancerne, co tam mi przyjdzie do głowy ogólnie) po sklejeniu flaka.

The Leopard is almost done. I had a lot of work with tracks. Each track link has 3 parts... but finally it's ready. Next time I'll buy tracks from Bronco or Friul Model. Now I'm going to built the Flakvierling. After that I'll finish the VK1602. 

poniedziałek, 12 grudnia 2011

VK1602 Leopard + Flakvierling 38 = nieprawdziwek

Cześć,
Po sklejeniu Walentyny zacząłem sklejać tego cudaka. Jest to nowy produkt Hobby Bossa, który zamierzam nieco zmienić i jeszcze bardziej odrealnić. ;) W założeniu, na podwoziu Leosia znajdzie się Flakvierling 38 z zestawu AFV - również świeży i również piękny model.
Całości prawdopodobnie dopełni przyczepa Sd. Anhager 51 z Italeri, choć jej obecność nie jest jeszcze przesądzona. 
Póki co skleiłem wannę kadłuba i koła. Wszystko pasuje świetnie. 
Hi, 
I decided to start new project. It's VK1602 from Hobby Boss and Flakvierling 38 from AFV Club. I'm gonna to fit flak on Leopard's chasis. Also I'll probably add to this Sd. Anhager 51 from Italeri. The fitting is very good so far.  

sobota, 10 grudnia 2011

Valentine Mk. III

Cześć,
Sporo czasu minęło od ostatniej aktualizacji.Model praktycznie gotowy do malowania. Tak prezentuje się złożony do kupy:
A tak rozłożony do malowania:
Takie malowanie przewiduję:
Niedługo zaczynamy malować. :)


Hi
Valentine is ready to paint. I've already chosen variant of painting. Now I'm waiting for paints. I'll show new photos in next few days.

wtorek, 15 listopada 2011

In progress: Valentine mk. III

Wróciłem wreszcie do Walentynki. Wcześniej trochę odrzucała mnie od niej ilość część, na szczęście przemogłem się. ;)  Przymierzyłem też przedział transmisji do wanny - po drobnych poprawkach wszystko jest OK.
Pobawiłem się też tłumikiem i rurą wydechową, robiąc na niej imitację rdzy i złuszczonej farby. Do tego celu użyłem szpachlówki, kleju i kawałków chusteczki, które przykleiłem CA, a następnie w części odrywałem.  
Skleiłem trochę detali na kadłubie, wymaga on już niewielkich prac do końca.

I've made some progress.  I tried to fit the transmission compartment – everything’s OK.  I added some details on hull and it’s almost ready to paint.  Also I was working on exhaust pipe. I made rust texture with remains of base paint. I used putty, glue and fragments of tissue which I glued to the Exhaust. 

sobota, 12 listopada 2011

Desperate Defence - new photo

Cześć
Nie miałem ostatnio zbyt wiele czasu na modelarstwo, ale udało mi się prawie skończyć podstawkę i figurkę. Została mi już tylko robota kosmetyczna i złożenie do kupy figurki. To moja druga pomalowana figurka więc bądźcie litościwi. ;) 

Hi 
I have almost done the figure and the base. It needs only some small works to finish. This is the second figure I've ever made so don't laugh loud. ;)
















sobota, 29 października 2011

Desperate defence - next step

Zdecydowałem się na dodanie więcej gruzu, wydaje mi się, że teraz wygląda to lepiej, realistycznej niż w poprzedniej odsłonie. Pomalowałem też wieżę. Spróbuję jeszcze wyciągnąć trochę detali i lekko zróżnicować gruzy. Wieża czeka jeszcze na kurzenie i zacieki.

I've decided to add more rubble. I think it looks better and more realistic now. I've also painted the turret. Now I'm gonna to finish the turret and differentiate colour of the rubble. Some details need to be repainted. 

czwartek, 27 października 2011

Desperate defence - some additions + base colour

Do podstawki dodałem trochę nowych elementów: cegły, śmieci, kawał urwanego i uszkodzonego drewnianego słupa. Cegły wykonałem przy pomocy odlewów gipsowych. Wcześniej pomalowałem podstawkę piaskowym kolorem. Teraz zajmę się malowaniem detali. 
I've already added some new elements: bricks, rubbish, damaged wooden pole etc. I made the bricks using plaster casts. Before that I had painted the base with sand colour. Now I'm going to paint the details. 

poniedziałek, 24 października 2011

Valentine III Miniart 1/35

Poza małą winetką zacząłem dłubać ten wdzięczny model. Póki co idzie bezproblemowo.

Przedział kierowcy, transmisji, oraz koła i układ jezdny są praktycznie gotowe. Bandaże gumowe na kołach trochę zmęczyłem przy pomocy nitro i skalpela.



I've started building Miniart's Valentine III. The fitting is great. Driver's compartment, transmission compartment, wheels and chasis are almost done. I damaged rubber rims using scalpel and strong solvent which dissolved plastic.   

niedziela, 16 października 2011

Desperate defence - new project

Przez ostatnie tygodnie zajmowałem się tymi trzema szkrabami:
Prace zostały zakończone i mogę wreszcie powrócić do swoich projektów. Postanowiłem stworzyć malutką winetkę przy pomocy starej wieży od T-60 i żywicznej figury. W zamyśle ma to być dynamiczna scenka przedstawiająca przebiegającego piechura z amunicją i koktajlami Mołotowa tuż obok zniszczonej wieży T-60, rzuconej tam siłą wewnętrznej eksplozji... albo coś podobnego. Żołnierz będzie biegł wydeptaną pośród gruzów ścieżką.      

Cała scenka będzie mieć wielkość 7x7cm. Na razie jestem na etapie poprawiania wieży T-60 i składania do kupy krasnoarmiejca...  

I have already finished three models from Tamiya, so I decided to make small base with turret from T-60 tank and resin figure. The figure will run with ammunition by the rubble. Now I am correcting the turret and the figure.

poniedziałek, 3 października 2011

KW-1 Trumpeter 1/35

Cześć,
Dzisiaj chciałbym pokazać swój starszy model - KW-1 z Trumpetera w skali 1/35. Skończony kilka miesięcy temu.

Today I'd like to show you one of my older models. KV-1 from Trumpeter in 1:35 scale. Finished few moths ago.

wtorek, 27 września 2011

Berge T-34 Zvezda 1/72

Cześć,
Ten model to mój debiut w skali 1/72. Powstał w takiej formie, ponieważ zgubiłem jarzmo z armatą. ;) Malowałem go sobie powoli, w przerwach między innymi modelami, na zupełnym spontanie.


Najpierw model został pomalowany w niemiecki kamuflaż. Użyłem farb Tamyia. Następnie pokryłem go cienką warstwą lakieru do włosów, a gdy ten wysechł białą farbą, również Tamyia. Przy pomocy szczoteczki do zębów, sztywnego pędzla i wody zdarłem część białego kamuflażu. na tak przygotowany model położyłem farby olejne dla plastyków, pigmenty Vallejo i Mig, oraz imitacje plam oleju/smaru płynem AK Interactive Fuel Stains.

Bambetle to żywice, które dostałem od kolegi. Malowane Pactrami i washowane olejami dla plastyków.

Hi,

Here is my 1/72 scale Zvezda Berge T-34 – my debut in this scale.  I have built German version without turret because I lost gun barrel. It was a very spontaneous project. 
Firstly I painted the model with 3-colour camouflage. I used Tamyia acrylic paints. Secondly I covered the  model with thin coat of hairspray. After the hairspray was dry I painted white camouflage. Next I removed white paint from some areas using water, brush and toothbrush. I finished model with oil paints and pigments from Vallejo and Mig. To make an imitation of grease/oil stains I used Fuel Stains from AK Interactive.  I also added small base.

poniedziałek, 26 września 2011

I Festiwal Modeli Plastikowych Łask 2011 - mini relacja

W ostatni weekend było mi dane pojawić się na I Festiwalu Modeli Plastikowych zorganizowanym w Łasku.
Ponieważ była to pierwsza impreza organizowana w tym mieście miałem pewne obawy co do jej przebiegu. Na szczęście jak pokazały dwa dni jej trwania - obawy te były zupełnie bezpodstawne. Jestem ogromnie zadowolony, tak jak chyba wszyscy uczestnicy.

Wraz z kolegą Przemem pojawiliśmy się w Łasku w sobotę koło 9. Modeli było jeszcze mało, więc rejestracja przebiegła bezproblemowo i szybko. Z godziny na godzinę modeli przybywało i po 13 wszystkie stoły były zapełnione. Przez oba dni zawodów można było wydawać pieniądze na giełdzie modelarskiej.
     
Miejsce zawodów było bardzo urokliwe - położone przy starym dworku, ze sporym parkiem i oczkami wodnymi. Jedynym mankamentem był dojazd, który niejednemu sprawił problemy - szkoła znajdowała się na uboczu. Jednak nie można organizatorom zarzucić bierności, gdyż z obu stron z których do niej dało się dojechać umieścili tabliczki informujące gdzie skręcić. Mimo to niektórzy zostali zmuszeni do przejazdu przez pola i lasy oraz krowie łajno... ;-) 
   
Nie znam jeszcze oficjalnych danych organizatorów, ale na moje oko było jakieś 300-400 modeli. 
 Jednak chyba nie to było najważniejsze - wszyscy oczekiwali wyjazdu do bazy wojskowej - ten również pozostawił po sobie świetne wspomnienia. Można było wejść do prawie każdego z "eksponatów",  zajrzeć w każdy zakamarek i sfotografować każdy detal. 
Hangar z F-16 również został pozostawiony do naszej dyspozycji, mogliśmy Jastrzębia obejrzeć z każdej możliwej strony, wleźć pod samolot, dotknąć każdej śrubki. Nikt nam nie przeszkadzał i specjalnie nie poganiał. Dla samolociarzy ogromna gratka i przeżycie - ale mi również niezmiernie się to podobało. 
 Organizatorzy zapewnili dwa autokarowe wyjazdy do bazy, czyli ponad 100 modelarzy razem z rodzinami mogło obejrzeć polskie samoloty. 

 W niedzielę zakończenie zawodów przebiegało szybko i bezproblemowo - choć brakowało wyczytywania tego, kto w jakiej kategorii otrzymał wyróżnienie. Trzeba zaznaczyć, że tych było naprawdę sporo. Na pochwałę zasługują też oryginalne nagrody specjalne - poza standardowymi pucharami były m.in statuetka z F-16, dwie repliki pocisków artyleryjskich i wiele innych. Choć doszło też do małego zgrzytu, gdy pomyłkowo wyczytano jednego z modelarzy jako zdobywcę nagrody w specjalnej do której żaden z jego modeli nie pasował. :-) Na szczęście była to tylko drobna pomyłka i nikt na tym nie ucierpiał - ów modelarz otrzymał potem inną nagrodę specjalną, już za swój faktycznie wystawiony model. 

Podsumowując, należą się wielkie słowa uznania i pochwały dla organizatorów, którzy przygotowali naprawdę świetny konkurs. Mam nadzieję, że Łask zagości na długo na mapie imprez modelarskich.