piątek, 16 maja 2014

Syrian T-62 painting. Step I.

Zacząłem sobie malować.
Na czarną bazę psiknąłem Red Brown Tamiya, na to lakier do włosów. Następnie zielona baza i zdzieranko z okolic siatek, zasobników i zbiorników paliwa na kadłubie.
Na to znowu sidoluks, lakier do włosów i piaskowe(w dwóch-trzech miejsach szare) plamki. I zdzieranko.
Wyszło tak:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz