piątek, 20 marca 2015

T-72B Donetsk Airport 2014

Cześć
Niniejszym zagajam kolejny warsztat. J

Pracując nad ukraińskim T-64 byłem właściwie pewny, że w przyszłości jeszcze jakiś ciekawy temat zza naszej wschodniej granicy nawinie mi się pod ręce. Tak też się stało – gdzieś przy okazji szukania informacji o T-64 trafiłem na
to zdjęcie T-72, tym razem z przeciwnej strony barykady.  Wzorem T-64 założyłem, że skoro jest jedno zdjęcie – musi być więcej. :D
(pisząc tego posta znalazłem kolejną fotkę do kolekcji…)

Hi everyone! 
When I was building Ukrainian T-64 I found really interesting photo of rebel T-72 from Donetsk Airport. I decided to make a model of it. I collected some more photos and videos of this tank, and now I'd like to show you few of them.  

Na podstawie tego co zgromadziłem – pozwolę sobie spróbować zrekonstruować wycinek historii tego pojazdu. Z lekką nutką humoru w tle.
Druga połowa września(?)czołg zostaje dostarczony do Donbasu. Do batalionu Oplot jak mniemam.

http://en.ua-today.com/news-from-ukraine/12239

The half of September - the tank was delivered to Donbas to Oplot Battalion. 








25 września - załoga zapatrzona we wzorce z czterech tankistów i sobaki bierze taranem… warzywniak i przystanek.
Strona ukraińska oczywiście pisze o „typowym dla Doniecka wypadku”, zupełnie, jakby rozjeżdżanie warzywniaków było separatystyczną rozrywką, a mieszkańcy Doniecka kwitują, że zapewne to stoisko wyskoczyło na drogę. Ewentualnie czołg zamaskował się i będzie strzelał z okna warzywniaka. Ważne, że obyło się bez ofiar.
Tu nasz teciak jest jeszcze w miarę kompletny.

25th September - the tank had a small accident in Donetsk... rammed greengrocer and bus stop. 




27 września pojazd włącza się do walk o donieckie lotnisko. Z perspektywy paru miesięcy ciekawie czyta się newsy i ogląda filmy z tamtych dni. Port lotniczy powoli zaczyna przypominać Stalingrad. Ale o tym za chwilkę.

Nasz główny bohater tymczasem dziarsko gubi kolejne fragmenty bocznych fartuchów z Kontaktem-1

27th September - the tank joined to battle of Donetsk Airport. 


2 października szturm na lotnisko trwa. Nasz T-72 dzielnie wspiera separatystów, a operator kamery rozpływa się nad jego pięknem(krasiwyj tank Noworosji!), tym jak „pracuje” (on rabotajet haraszo!) i nad tym, że na swoim pancernym rzemiośle się zna… choć incydent z warzywniakiem zdaje się temu przeczyć.


2nd October - Heavy fighting in Donetsk Airport continues. The tank is still in combat. We have many photos and videos from that day. 

Chyba nawet wiemy skąd i do czego nasz obiekt zainteresowań tak zawzięcie strzelał:

http://dr-guillotin.livejournal.com/133701.html
4 października Autor warsztatu świętuje swoje 23 urodziny na Babiej Górze, tymczasem separatyści z Giwim na czele ogłaszają, że lotnisko w zasadzie jest ich, kończą jego oczyszczanie, wszystko jest w porząsiu i już prawie po robocie. Następujący komunikat będziemy słyszeć jeszcze wielokrotnie w ciągu kolejnych kilku miesięcy.

Interesujący nas T-72 jeszcze raz rusza w bój zgubić resztkę swoich bocznych kostek ERA.

4th October - Rebels announced that the Airport is theirs. In fact the battle will be continued till January 2015. The T-72 is still on the first line. 



5/6 października, może nieco później – czołg zgubiwszy prawie wszystkie boczne kostki zostaje wycofany z pierwszej linii.
5/6th October - The tank was moved from first line. 


Około 11 października widzimy pojazd z nowymi, dosztukowanymi panelami jak rusza na treningowe strzelanie. 


11th October(?) - The tank was renovated a bit and went for a training shooting. 
It's the last video of this tank that I know. Probably during late October and November this tank was moved to workshop and fully restored




Co dalej?
Tu kończą się znane mi materiały ze 113-tką. Osobiście obstawiam, że z racji na to, że w drugiej połowie października sytuacja na lotnisku i ogółem na froncie uspokoiła się, czołg został przekazany na gruntowny remont. Tym samym dla mnie przestaje być 113-tką i zbytnio się jego dalszymi losami nie przejmuję. ;)
Szansa na to, że w interesującym mnie „wcieleniu” został zniszczony jest raczej niewielka.

MODEL
 Bazą będzie nowiutki model Trumpetera. Jeśli kogoś interesuje inbox, to zapraszam:
Co dalej? Tak naprawdę nie wiem. O tym co trzeba zmienić/przerobić raczej dopiero w następnych odcinkach. Na tą chwilę szukam jakiejś fajnej aluminiowej lufy, na której dałoby się zrobić uszkodzoną osłonę termoizolacyjną. Poza tym, wszystko wskazuje na to, że model nie będzie wymagał wielkiego wkładu dodatków. Jest naprawdę b. ładny. (odsyłam do inboxa).
Zastanawiam się jeszcze nad Friulami… jak myślicie, warto?

Na koniec pozostaje mi tylko zaprosić wszystkich do oglądania. Liczę po ciuchu na wsparcie zarówno duchowe jak i merytoryczne. ;)


 First photos from my workbench soon!

Pozdrowienia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz